18 lipca 2018

Ci Którzy Nie Wiedzą...

- JULIAN TUWIM -
Ci Którzy Nie Wiedzą...

Ci, Którzy Nie Wiedzą,
Że Nie Wiedzą -
To GŁUPCY, Unikaj Ich.


Ci, Co Nie Wiedzą,
Ale Wiedzą, Że Nie Wiedzą -
To PROSTACZKOWIE, Poucz Ich.

Ci, Co Wiedzą,
A Nie Wiedzą, Że Wiedzą -
To ŚPIĄCY, Obudź Ich.

Ci, Co Wiedzą i Wiedzą,
Że Wiedzą -
To MĘDRCY, Idź Ich Śladem.


26 stycznia 2018

Piosenki, występy i inne przemyślenia.

Przy miłym koncercie na Jamnej przywędrowały (tak właściwie to wróciły) do mnie natrętne myśli o tym, że nasze występy nie są czymś, co daje powód do dobrej zabawy. Wręcz przeciwnie. Piosenki te są po to, by zepsuć zabawę. By wprowadzić w słuchaczu niepokój. Aby wśród ogólnego rozbawienia wcisnąć kij w mrowisko. Zabić Dionizosa, a razem z nim jego współbiesiadników.

Wiadomo, że wszystko zależy od słuchacza. Jeśli jest on nastawiony na bezmyślne zabijanie świadomości alkoholem i hałasem, to piosenki te będą dla niego jak kolec psujący zabawę. Z tego też powodu zaniechaliśmy swego czasu grania w miejscach z wyszynkiem. Tak zwane "granie do kotleta". Obecnie jest tego w naszym życiu zdecydowanie mniej. Może jednak jakość miejsc jest lepsza. Choć w ludziach jakby intoksykacji więcej, ale to wszędzie. Bez względu na miejsce. No chyba że... ;)

A bo tak już kiedyś wspominałem, nawet chyba na tym blogu, nie będziemy śpiewać o pierdołach. Tego już jest zbyt dużo w świecie. A choć i nasze piosenki przeminą jak wszystko inne, to jednak może ktoś, choć jedna osoba pochyli się nad jedną z nich i przemyśli kierunek w którym podąża. Dla nas wystarczy. A gdyby nawet nikt, to i tak będziemy to robić co robimy. Bo takie jest nasze zajęcie. :) Do tego dość przyjemne.

Patrząc też globalnie na przyszłość, nie warto nic innego robić ponad to co robimy (co nie znaczy, że nie można lepiej). Bo, jak wspomniał mój przyjaciel w jednej ze swoich piosenek: "Nie będzie lepiej, będzie gorzej!". Jak spojrzysz na to z perspektywy prawdziwej wiedzy, to nie jest to wers pesymistyczny. Ba! Jak wiesz o co w niej chodzi, to okazuje się bardzo śmiesznym dziełem (często, dla zabawy, witamy się z autorem tychże, właśnie tymi słowami ;)). Pokazuje jedynie rzetelne spojrzenie na rzeczywistość. I jeśli ktoś nie będzie chować głowy w piasek lub uciekać w iluzję, to zdanie to będzie dla niego, startem w szczęście, którego tak dzielnie na przeróżne sposoby szukamy od wieków.

Nie wiem, czy czegoś nie nagmatwałem. A nawet jeśli, to mogę się wybronić. Jeżeli ktokolwiek będzie to czytać i nie zrozumie, to niech w komentarzu coś napisze. Wyjaśnię.


30 listopada 2017

Szczęśćie - gdzie go nie ma?

Są też tacy, którzy nie dotrwają do końca tego filmu. Dosłownie i w przenośni.

28 listopada 2017

Gadanie. Dopóki mówisz, dopóty nic nie słyszysz.

W obecnym świecie wszyscy chcą mówić. Najchętniej, aby mówić o sobie, wyrażać swoje opinie. Opowiadać o swoim życiu, podróżach, pracy, dzieciach itd. Ale przede wszystkim o tym co JA o tym, czy tamtym myślę. Zewsząd otacza nas gadanie. Każdy wie najlepiej. Skąd tylko tyle nieszczęścia?

Po prostu gadając, zagłuszamy nasze wewnętrzne pytanie o sens tego wszystkiego. Tylko wtedy, gdy zamkniemy usta, otworzą się nam uszy. Ciekawe połączenie ;). Oczywiście nie można oddać swoich uszu byle komu, bo jak już wspomniałem wszędzie otacza nas gadanie, ale to już jest temat na inny czas. :)


27 października 2017

Koncert w Bujnej - Katowice.

Jako, że koncertów ostatnio niewiele, raczej nie z lenistwa, ale z ogromu innych zajęć, to zamieszczam też info tutaj, bo poza tym na plakacie wpisano i adres tego bloga. Więc, by tak było co tu przeczytać, to plakat poniżej.

A na koncercie zagramy nieco piosenek trochę starszych, trochę nowszych, a w drugiej części do której zamierzamy przejść płynnie ;), będzie muzyczna sesja z mantrami.

To co? Do zobaczenia w Bujnej ;).


23 lutego 2017

Kto to jeszcze pamięta?!

Oglądnij zanim posadzisz dziecko przed jakąś elektroniką. Ale wiedz, że jak go odetniesz od internetu i monitora, to i tak nie będzie miał się z kim bawić, bo wszyscy jego rówieśnicy i tak są wpatrzeni w swoje małe "telewizorki". Pokolenie wciągniętych w matrix rośnie w szybkim tempie. Życie jakie znamy z dzieciństwa, to życie dinozaurów. Wyginęły. :(

Jak to było kiedyś... Świetne zdjęcia... Zaginiony świat...

17 stycznia 2017

Do bólu prawdziwe...

Szczególnie w obecnych czasach mało kto się nad tym zastanawia. Wszystkie te programy w mediach i na żywo typu "trochę tańczę, trochę śpiewam" promują drogę do sławy i bogactwa, a miliony ludzi, szczególnie młodych, dają się na to nabrać. Mało kto z nich zastanawia się nad tym, czy to rzeczywiście sprawi, że będę szczęśliwy?

Życie pokazuje jednak co innego. Ba! Nawet ci co przeszli tą drogę i dotarli do upragnionego celu potwierdzają: tam TEGO nie ma! A jeśli nawet nie mówią o tym (tak jak chociażby Jim Carrey), to wystarczy spojrzeć na ich "szczęśliwe" życie. Alkoholizm, dragi, depresje, samobójstwa, siedem żon, czterech mężów, operacje plastyczne itd. Czy to są owoce szczęśliwego życia? Czy właśnie na to należy poświęcić cały swój czas?

Co Wy na to?